Testy osobowości, psychotesty, psychozabawy i inne pomoce w poznawaniu samego siebie
RSS
środa, 14 września 2011

tym razem to nie quiz ;)

polecam fajną książkę dla kandydatów:

Jak się dostać na asp

wtorek, 24 maja 2011

Właśnie wrzuciłam link do strony, na której możecie rozpoznać, jakie symboliczne znaczenie wiąże się z Waszym najulubieńszym stworem. Nie jest to co prawda test (więc wrzuciłam do "teorii"), ale po zapoznaniu się z opisami, z pewnością znajdziecie coś własnego.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Zamieszczam w linkach odnośnik do testu pt. Jaką kartą tarota jesteś. No, bo czemu nie? Nie wydaje mi się mniej lub bardziej prawdziwy od wszelkich innych testów :P Właśnie go zrobiłam i wyszło, że jestem "Wieżą". Jeśli znasz znaczenie tej karty, to pewnie przyznasz, że "masakra". Ale, jak się okazuje, niekoniecznie. Zawsze zresztą czułam pociąg do jakiejś małej wewnętrznej demolki. Zachęcam do wykonania psychozabawy ;)

Tagi: tarot
19:58, queenetka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 kwietnia 2011

Problemem wszelkich typologii osobowości są m. in. typy mieszane. Czyli robisz test, wychodzi Tobie, że jesteś trochę sangwinikiem, cholerykiem, melancholikiem, wszystkim po trochu. Czasem jakiś akcent dojdzie do głosu, ale w innym masz mniej tylko o 2 punkty. Czytasz zatem to, w czym wyszło Ci najwięcej mówiąc sobie, że przecież to tylko psychozabawa i trzeba pamiętać, iż w innych też jest trochę prawdy o Tobie. Człowiek jednak jest trochę rozczarowany: czy jestem nijaki? Czy też, jak zwykle w takich przypadkach mówią autorzy testu, zrównoważony i przystosowany do wielu sytuacji? Jak to jest, kiedy komuś wychodzą 3 główne typy wśród 14, a komuś innemu cała czternastka? Albo ma odrobinę każdego z 4 temperamentów Hipokratesa? Teoretycznie powinno to tworzyć nową jakość. Ale autorzy testów raczej nie rozgadują się na ten temat: poczytaj sobie o każdym typie z osobna, a potem dodaj wszystkie razem, to Ci wyjdzie. No, i to jest właśnie minus testów, pokazujący wygodnictwo schematycznego myślenia.

19:46, queenetka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 marca 2011

Ciekawi mnie, jak to jest z tym testem Helen Fisher. Zrobiłam go sobie dwukrotnie - w odstępie pół roku - i wyszedł mi identyczny wynik: po równo w typie "badawczym" i "negocjatorze", mniej w "dyrektorze", a już w ogóle najmniej w "budowniczym". Sądzę, że to całkiem udany test, który uzupełnia się z wynikami innych (np. wysoko mi wyszło w Skali wrażeń Zuckermana, co pokrywa się zarówno z opisem badawczego typu, jak i rzeczywistością. Także w teście na wrażliwość wypadam wysoko, co dosyć pasuje do negocjatora). Zgodnie z Helen Fisher, powinny mnie kręcić typy spod ciemnej gwiazdy, ze skłonnościami przestępczymi i żyłką do przygody. Tymczasem, odpukać, jestem z negocjatorem takim jak ja, który w dodatku ma sporo z budowniczego, a przecież wg pani doktor nie powinien być w moim typie... :) Miłość jest ślepa?

22:23, queenetka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 listopada 2010

Na tym blogu znajdą się nie tylko testy związane z osobowością. Będzie tu zbiór odnośników do rozmaitych testów znalezionych w sieci, z których wiele może być nieprofesjonalnych, toteż należy do nich podejść z dystansem i przymrużeniem oka. Testy to tylko pewne ramy, mające się do nas tak jak zdjęcie do rzeczywistości. Są to zatem "zdjęcia" pewnych rejonów naszej psychiki, a wiadomo, jak się czasem wychodzi na zdjęciach... Jednego dnia zdjęcie jest aktualne, drugiego już wyglądamy inaczej.

Testów nie należy traktować całkiem serio!

Żaden z nich NIE jest diagnozą!

Dlaczego zatem założyłam o nich blog? Nie zamierzam odmawiać nam naszej wyjątkowości; chcę, aby każdy miał możliwość dostrzeżenia wzorów zachowań, którymi się kieruje, swoich nawyków i motywacji. Przede wszystkim jednak, zrozumienia, że świat naszych bliskich i osób, które na codzień spotykamy, jest tak różny od naszego, że rządzi się wręcz innymi prawami fizyki. Każdy z nas jest wielowymiarowy, niepowtarzalny, godny poznania.


13:49, queenetka
Link Dodaj komentarz »